5 pytań po trenerki Nikoli po zawodach IV Lot Młodych Smoków w Łapczycy
Trenerko, w miniony weekend zakończył się IV Lot Młodych Smoków. Jak oceniasz wyniki naszych zawodniczek?
Jestem absolutnie zachwycona! Pięć srebrnych medali i jeden brązowy — to wynik, który mówi sam za siebie. Dla mnie to nie są tylko medale, to dowód na ogromną pracę, którą te dziewczyny wkładają na każdym treningu. Kiedy widzę je na podium, naprawdę trudno mi ukryć wzruszenie.
Co sprawiło, że ten turniej był dla Ciebie szczególny?
To, skąd zaczynałyśmy. Grupę Aerial Silk budowałyśmy dosłownie od zera — od pierwszego wspięcia, od pierwszego chwytu na chuście. Wiele dziewczyn nie miało wcześniej żadnego kontaktu z tą dyscypliną. A teraz stoją na podium. Trudno o lepszą gratyfikację dla trenera.
Jak wygląda Wasza praca na treningach?
Pracujemy bardzo systematycznie i dokładnie. Nie skaczemy do trudnych elementów, dopóki podstawy nie są opanowane w stu procentach. Siła, rozciąganie, technika — to filar każdego treningu. Dziewczyny świetnie to rozumieją i nie narzekają nawet na najtrudniejsze ćwiczenia (śmiech). Ta cierpliwość teraz procentuje.
Czy spodziewałaś się takich wyników?
Wierzyłam w nie, ale turniej to zawsze wielka niewiadoma — stres, nowa przestrzeń, spojrzenia sędziów. Wiedziałam, że są przygotowane, ale serce i tak mocno bije, kiedy każda z nich podchodzi do szarfy. Na szczęście dziewczyny pokazały to, co potrafią, i to jest dla mnie najważniejsze.
Co powiedziałaś zawodniczkom po turnieju?
Że jestem z nich niesamowicie dumna — nie tylko za medale, ale za postawę, za skupienie i za to, że dały z siebie wszystko. Ale powiedziałam im też, że to dopiero początek. Ta praca trwa, cele rosną i już nie mogę się doczekać kolejnych startów. 🥈🥈🥈🥈🥈🥉